Czarnogóra
Jesień jest dla mnie niezwykle inspirująca. W każdym aspekcie
życia. Po prostu jesienią chce mi się żyć. O ile najwięcej zdjęć robię
latem, a właściwie jego końcem, tak praca nad nimi (posprodukcja) odbywa
się w większości jesienią. Dziś pragnę Wam przedstawić część zdjęć z
podróży poślubnej, która odbyła się rok temu (2017), między innymi do
Czarnogóry. Byliśmy w tym czasie także w innych miejscach (Chorwacja i
Bośnia), natomiast na ten moment zależy mi na pokazaniu klimatu danego kraju, a nie Bałkanów całościowo.
Czarnogóra,
maleńki kraj o niesamowicie pięknych widokach. Zatoka Kotorska, droga
prowadząca przez góry do Cetyni - dawnej stolicy kraju, Podgorica, tak
wyjątkowa jak na stolicę, a w końcu piękny Adriatyk. Wiem, że dla wielu
wyznacznikiem urlopu jest morze. U nas tak nie jest, dlatego wymieniłam
je na samym końcu. Oczywiście jest to ważny element naszych wyjazdów,
ale poświęcamy mu ok. 3 dni, to wystarczy. Nie lubimy leżeć plackiem na
piasku, to dla nas stara czasu. Wolimy wsiąść w auto i podziwiać widoki.
Inną kwestią jest także to, iż Czarnogóra nie ma tak pięknych i dzikich
plaż jak Chorwacja, ale nie ma się tutaj co dziwić. Patrząc na długość
wybrzeża Chorwacji, a Czarnogóry jest to zrozumiałe. A jeśli już morze,
to tylko dzikie plaże (nie lubimy tłumów). Ale o plażach w Chorwacji
będę pisać więcej, przedstawiając zdjęcia z tego kraju, tymczasem zapraszam Was na fotorelacje z Czarnogóry.

















Komentarze
Prześlij komentarz